Wróciłam już z mojego dziwnego mentalnego spaceru. Gdzie ja byłam? :>
Przecież jest pięknie. Jest bosko! Czuję niemal dosłownie, jak pani witamina D zasila mój oklapnięty i zdeptany zimą organizm. Ludzie w tramwaju są pocieszni. Każdy uśmiecha się lekko do każdego jednocząc się we wspólnej słonecznej afirmacji, jakby chciał powiedzieć "Wreszcie wiosna! Pięknie jest, prawda?". Moje zimowe łydki zdecydowanie wolą oślepiać swoją bielą niż kisnąć w rajstopowej zimowości. Pierwsze prawdziwe wiosenne piwo pod chmurką gdzieś na dalekim Ursynowie i wizja kolejnego rejsu (już za miesiąc!) robi ze mnie beztroskiego bachora, który znowu marzy tylko o tym, by nie schodzić ze słońca, pławić się w ciepłym wietrze i rozebrać się jak tylko się da :-)
Jestem szczęśliwa i już nawet ani trochę nie umiem spoglądać na mój Plan Życiowej Przemiany jak na trudne, męczeńskie rzemiosło nad jakże trudnym serafińskim materiałem.
W dodatku znowu mogę sobie pozwolić na moje Pierdołowate Szczęście Głoszące O Niczym Notki :)
Lecę poczytać coś na Starym Mieście <3
Przecież jest pięknie. Jest bosko! Czuję niemal dosłownie, jak pani witamina D zasila mój oklapnięty i zdeptany zimą organizm. Ludzie w tramwaju są pocieszni. Każdy uśmiecha się lekko do każdego jednocząc się we wspólnej słonecznej afirmacji, jakby chciał powiedzieć "Wreszcie wiosna! Pięknie jest, prawda?". Moje zimowe łydki zdecydowanie wolą oślepiać swoją bielą niż kisnąć w rajstopowej zimowości. Pierwsze prawdziwe wiosenne piwo pod chmurką gdzieś na dalekim Ursynowie i wizja kolejnego rejsu (już za miesiąc!) robi ze mnie beztroskiego bachora, który znowu marzy tylko o tym, by nie schodzić ze słońca, pławić się w ciepłym wietrze i rozebrać się jak tylko się da :-)
Jestem szczęśliwa i już nawet ani trochę nie umiem spoglądać na mój Plan Życiowej Przemiany jak na trudne, męczeńskie rzemiosło nad jakże trudnym serafińskim materiałem.
W dodatku znowu mogę sobie pozwolić na moje Pierdołowate Szczęście Głoszące O Niczym Notki :)
Lecę poczytać coś na Starym Mieście <3


1 komentarz:
no normalnie sto nastrojów na minutę : - )
Prześlij komentarz