W marcu jak w garncu, a we mnie jak w marcu. Czasem leje jak z cebra, ale ja rozdzieram swoje chmury (:>), staram się rozpromieniać słonecznie swoje niepogody (chciałam napisać jeszcze coś o rozdmuchiwaniu swoich wiatrów, ale chyba wyszłoby dość niezgrabnie :>). Próbuję rozwiośniać się w sobie. Momentami skutecznie.
Nie wiem skąd we mnie optymizm. To ja przesadziłam, to ja krytykuję. To ja zamieniam się w złą Różę, która zabija chłodem, bo sama czuje się w środku zagubiona, niezrozumiana, nieukochana, obca. To ja złoszczę, skoro jestem taka zła, nie umiem się zasłużyć, skoro nie zasługuję, nie umiem być wyrozumiała, skoro nie jestem zrozumiana. Ale ktoś kiedyś wspominał o edytkowości, którą można nabyć tylko w zestawie. Nie można sobie wybrać tylko zalet. Albo decydujesz się na komplet, albo rezygnujesz.
Może jestem naiwna, ale w tym moim najśmielszym środku mam nadzieję, że jednak jeszcze zdejmiesz mnie z półki, na którą na razie mnie odłożyłeś. Wiesz, że nie chciałam aż tyle, aż tak, aż do tego stopnia.
Chciałabym powiedzieć Ci tylko tyle (lub aż).
Teraz uczę się motoryzacji - autokontroli, autonomii, autokreacji.
Nie wiem skąd we mnie optymizm. To ja przesadziłam, to ja krytykuję. To ja zamieniam się w złą Różę, która zabija chłodem, bo sama czuje się w środku zagubiona, niezrozumiana, nieukochana, obca. To ja złoszczę, skoro jestem taka zła, nie umiem się zasłużyć, skoro nie zasługuję, nie umiem być wyrozumiała, skoro nie jestem zrozumiana. Ale ktoś kiedyś wspominał o edytkowości, którą można nabyć tylko w zestawie. Nie można sobie wybrać tylko zalet. Albo decydujesz się na komplet, albo rezygnujesz.
Może jestem naiwna, ale w tym moim najśmielszym środku mam nadzieję, że jednak jeszcze zdejmiesz mnie z półki, na którą na razie mnie odłożyłeś. Wiesz, że nie chciałam aż tyle, aż tak, aż do tego stopnia.
Chciałabym powiedzieć Ci tylko tyle (lub aż).
Teraz uczę się motoryzacji - autokontroli, autonomii, autokreacji.


12 komentarzy:
gdybym była adresatem listu, zdjelabym cie z polki
mój komentarz znasz, napiszę tylko tyle, że bardzo mi miło, że kolejny tytuł notki jest wynikiem spotkania ze mną :>
nie, jednak napiszę coś jeszcze. cenię twoją sporadyczną otwartość i to, że będąc na pozór o wiele bardziej niepoukładaną ode mnie potrafisz, kiedy trzeba, wszystko w sobie poukładać i sensownie to opowiedzieć.
w trakcie pisania tego komentarza kichnęłam sześć razy.
siedem ;(
Ooooolga! :* dziękuję :)
tak jak ja :(
Ald, poważnie? :(
faceci to jednak głupi są.
faceci to jednak głupi są.
- eeej, to mój tekst! :D
ten weekend, kawa ze mna.
ja tez bym cie zdjela z polki, ale jakbym cie tam miala w ogole odkladac, to chyba tylko po to, zeby sie napatrzec
ot wlasnie flo mi brakowalo weny zeby ladnie napisac cos w stylu 'nigdy bym cie na polke nie odlozyla, a jesil juz to...'
to sie nazywa dogranie!
oooooOOOOOOoooOOOOOooooo... dziękuję!
jesteście kochane <3
naaaaaaaaaaaaaapisz coś
mała, nie marudź :P postaram się coś skleić.
ja nie marudzę, ja zachęcam :D
Prześlij komentarz