wtorek, 3 marca 2009

Everything's gonna be alright!

Żółw Serafin znowu wyjrzał ze skorupki i zobaczył, że kiedy nie jest schowany w tym pancerzu, to wszystko wygląda znacznie przyjemniej, niż kiedy się go ogląda przez tę dziurę do wystawiania głowy. Rzeczywiście zyskuje się znacznie szerszy punkt widzenia. Można odetchnąć pełną żółwiową piersią (gębą?). Paskudna mżawka zamienia się w przyjemną mgiełkę orzeźwienia dla zgniecionej żółwiowej twarzy. Co więcej, okazuje się, że inne zwierzaki wcale nie są tak dalekie i obce. Mogą Cię nawet przyjacielsko puknąć w ten świeżo wystawiony łeb i pokazać, że wcale nie jest tak mrocznie, jak może się wydawać, gdy się siedzi tam w środku.

Pozwolę sobie jednak porzucić już moje, jakże rozkoszne zresztą (jak z pewnością określiłaby je z wrodzoną sobie ironią kochana profesor Marta), gadzie porównania, bo moja kreatywność w tym temacie zbyt długo nie pożyje, a czytelnicy mogliby się poczuć wyraźnie zdegustowani :> Mogłabym się też, nie daj Boże, zbłaźnić moją przytłaczającą nieznajomością żółwiowej anatomii.

Razem z bonusową kawą Chocolate nut (wiadomo nie od dziś, że darmowe smakuje lepiej :)) i tęsknym spojrzeniem, które utkwił za oknem Afrykanin Max z Pragi nucący Boba Marleya, a także wraz z Małą pragnącą zrzygać się na wszystkie moje wątpliwości, co w dziwny sposób podnosiło mnie na duchu, wlałam w siebie ten mały kawałek wiosny.

Wiktorkowi i weekendowi w Gdyni dziękuję natomiast za lato :)

P.S. Białostockie, tęsknię! :(

6 komentarzy:

mała pisze...

jestem twoją wiosną!!!
EKSSSSSSSSSSTRA!

"Mogą Cię nawet przyjacielsko puknąć w ten świeżo wystawiony łeb i pokazać, że wcale nie jest tak mrocznie, jak może się wydawać, gdy się siedzi tam w środku" - no

:***

baby don't worry about a thing... ;)

PS. BAAAAAAZIEEEEEE!!!

lady aldonna pisze...

nie lubię profesor Marty.

atyde pisze...

Ald, proszę o rozwinięcie tematu :)

lady aldonna pisze...

no bo mówi szybko jak karabin maszynowy, żarciki są nieśmieszne i w ogóle jakoś tak działa na mnie nieteges... uśmiechnęła się raz do mnie miło i jestem pewna, że zyskuje przy bliższym poznaniu, ale na zajęciach to mnie po prostu jej sposób bycia wkurza. tyla :)

atyde pisze...

już rozumiem :) ale i tak jestem jest moją idolką :D

mała pisze...

:* :* :*