I co z tego, że nie umiem robić parafek i że wstając do toalety w biurze nieruchomości potrącam torbą szklankę wody, która zalewa ten kawałek stołu na którym akurat leży umowa najmu? Gdybym mieszkała pięć minut piechotą od miejsca umówionego spotkania to też umiałabym się nie spóźniać. Czy rzeczywiście jestem taką wyrodną córką, bo nie czuję się komfortowo, kiedy ktoś bezustannie do mnie krzyczy zamiast mówić? Kiedy nagle ktoś zaczyna wiercić w ścianie o którą z drugiej strony ja opieram swoją głowę, mam ochotę zawrzeszczeć się na śmierć. Nigdy nie napiszę żadnego artykułu, bo się boję. Wszystkiego się boję. Nie jestem szarą, zwykłą osobą, a przynajmniej nie jestem osobą, o której się myśli, kiedy szuka się przykładu szarej osoby. Zresztą, o szarej osobie nikt wtedy nie myśli, bo jest zbyt szara, żeby o niej pamiętać. Chyba zresztą w ogóle jej nie ma. Wszędzie mi wierci przez uszy ta wiertarka. Nie lubię, kiedy ktoś wypowiada zdania twierdzące o rzekomych motywach moich postępowań. W każdym razie nie zrobiłam tego dla satysfakcji. Mam zainteresowania. Nie lubię, kiedy ktoś nie dotrzymuje obietnic. Nie lubię tego, że nie umiem reagować właściwie i na czas. Najpierw tłumię, później wybucham. Dlaczego dobre odpowiedzi przychodzą zawsze za późno? Nienawidzę, kiedy ktoś traktuje mnie pobłażliwie. W pewnym momencie nie będę już umiała zaufać. Nie palę nerwowo. Zresztą, przecież wszystko robię nerwowo. Tak bardzo, tak do głębi przejmuje mnie mój PMS. Niektóre szczęśliwe kobiety nie odczuwają jego morderczych skutków i wtedy mogą sobie pozwolić na to, żeby wątpić w jego istnienie.
Jestem zła, wściekła. Nie wiem kiedy i gdzie zrodziło się to poczucie, ale jest wszędzie. Jestem tak zirytowana sobą, że chętnie bym się sama ze sobą potłukła, ale nigdy tego nie robiłam i może jeszcze bym dostała...
Chcę do krainy łagodności.
Jestem zła, wściekła. Nie wiem kiedy i gdzie zrodziło się to poczucie, ale jest wszędzie. Jestem tak zirytowana sobą, że chętnie bym się sama ze sobą potłukła, ale nigdy tego nie robiłam i może jeszcze bym dostała...
Chcę do krainy łagodności.


10 komentarzy:
do krainy łagodności? proszę bardzo, na dniach dostajemy klucze - ułagodzę cię tak, że będziesz tym rzygać. Na jednym z dwóch balkonów będziemy palić papierosy (kto ma ochotę, niech pali nerwowo) i kpić z kogoś, kto śpi na marchewkach.
a w głowie mam tylko jeden cytat, skądinąd znanej nam piosenki:
spoko spoko, weź się nie zaperzaj, wyciągaj wnioski, ogol jeża
:D
:D Olgaaaa! <3
może to śmieszne, ale wzruszył mnie Twój post :P
a poza tym chciałam powiedzieć, że jesteś bardzo szybka w te klocki. czy jak tam się mówi.
żebym każde klocki robiła tak szybko...
nic to, teraz to będzie twój problem.
swoją drogą - masz naczynie żaroodporne?
mam :>
kiedy planujemy wyruszyć w podróż ogarniającą nasze mieszkanko? Andzia chce z nami malować ściany :)
P.S. już wyczilowałam trochę :>
sciany mozemy pomalowac na 'stonowane' kolory a turkus sie do nich na pewno nie zalicza:P ja na razie dalam sobie spokoj z mysleniem o malowaniu. mysle kto ma czajnik elektryczny, kto suszarke do bielizny, kto naczynie zaroodporne (ty! wezmiesz?) i tak dalej
ide sie uczyc bo jutro wielki dzien
też uważam, że się nie zalicza, ale póki Ty nic nie mówiłaś, milczałam z nadzieją, że tak nie uważasz, a wtedy ja mogłabym udawać, że nie uważam również.
Tak, Andżelka chce pomóc w malowaniu, a poza tym, chce zrobić sobie ostatnią wycieczkę przed szkoła lub przed wyjazdem do Londynu (to się jeszcze okaże)
:)
wprowadzajcie się już :P
jutro mamy transportową naradę i wyruszamy niebawem :P
Es gibt die Webseite, mit der riesigen Zahl der Informationen nach dem Sie interessierenden Thema. levitra bayer cialis online [url=http//t7-isis.org]viagra ohne rezept[/url]
Prześlij komentarz