W głośnikach tym razem pan Roman Roczeń i "Biała sukienka" wraz z "Emerytem". Przed oczami Węgorzewo widziane przeze mnie pierwszy raz. Jak jakaś bajka. Albo najbardziej znajomy Sztynort z tym wielkim CENTRUM SANITARNYM.
Chce mi się płakać. Tak bardzo niesamowicie chcę na rejs.
Jak mała dziewczynka wymarzonej lalki Baby Born.
Czy innej zmutowanie długonogiej Barbie.
Chcę żeby wszyscy ludzie znowu byli rodziną (jakkolwiek głupio i banalnie to brzmi :P). Chcę smażyć cycki. Chcę przewalać się z burty na burtę ukrywając się od cienia żagla. Chcę serwować zupki chińskie spod pokładu i zestresowana robić zwroty. I chcę mieć stały coroczny i dziwaczny problem z pierwszym po zimowej przerwie wejściem na łódkę ("Zobaczysz! wpadnę do wody, zobaczysz! Przyciągnij mi trochę tę rufę!"). I prowadzić w kanale chcę.
Chcę, żebyś lubił być, kim jesteś.
Chcę się nie bać nikogo ani niczego. Chcę się czuć wszędzie jak w domu. I siedząc w forluku w różowej piżamce w niedźwiedzie palić pierwszego porannego papierosa. I pić rum z colą, którym częstują przedstawicie handlowi
zajmujący się rozprowadzaniem po Polsce pierogów. I żeby Wiktor się śmiał z mojego niebywałego zaangażowania w machanie do mijanych żaglówek. I chcę nawet robić tak durne rzeczy jak sikanie z rufy :>Coś się we mnie tak rwie, coś tak tego chce, jak nie pamiętam czego ostatnio.
Chcę znowu mieć sens.
Chcę znowu bywać tak często szczęśliwa.
Chcę nie wracać.
Płyniemy?


5 komentarzy:
Myślicie, że można tęsknić do jakiegoś miejsca zupełnie tak, jak do osoby?
- tęsknię do miejsc często bardziej niż do osób
na reeeeeeeeeeeeeeeeeeeejs ;(
mam nadzieję, ze w tym roku zbierzemy silną ekipę i wypłyniemy po raz chyba 4 :)
:) będziemy razem w załodzeeeee? <3
chocbym miała byc w skladzie sprzed dwóch lat, to i tak kochałabym ten rejs :D :*
:D :D :D oprócz Pana Zmuły i Pana Opowiem Wam O Swoim Stryju mieliśmy ekstra załogę :D
Prześlij komentarz