wtorek, 31 stycznia 2012

"Słabość chwilowa" aneb "Telefony w mojej głowie".

Bez przerwy trrrrrrrrrrrrrr.

Jedno trrrr trrrr trrrr - nie słyszę. Po chwili znowu trrr trrrr trrrr - nic.
Trzecie trrr trrr trrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr - wariuję. 

TrrrrrrrrrRRRrRrRrrrrrRRRRrrrRRrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrRRRRrrrrrrrrrrrRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR.

Aż znienawidziłam piosenkę The Hives - Walk Idiot Walk

- To nie odbieraj po prostu.

No i co z tego? Odebrać czy nie odebrać - kwestia drugorzędna. Męczy mnie tylko to wciśnięcie mnie w postać TELEFONO-MAJĄCĄ-ODEBRAĆ. A już wciskanie mnie w tę rolę z taką częstotliwością - mordercze. 

- To wyłącz po prostu ten telefon.

Na chwilę jest mi lżej. Ale już po chwili jestem osobą TELEFONO-WYŁĄCZAJĄCĄ-ŻEBY-NIE-SŁYSZEĆ-JAK-DZWONI, a w gruncie rzeczy wciąż osobą TELEFONO-MAJĄCĄ-ODEBRAĆ.
Nic z tego. 

Tak jak w tym jakimś tam dowcipie o ludziach w autobusie - jakby ktoś pierdnął mi przed nosem i kazał nie wąchać.

I tak ze wszystkim.

Stawianie kogoś w jakiejś sytuacji - najbardziej zmyślna forma zniewolenia.
Właściwie nie można się od niej uwolnić. I nie można jej udowodnić.

Myślałam, że już przeszło, ale czas marzeń o moim małym niebycie trwa. 
Utopię telefon, laptopa, świat. I pojadę, obiecuję. GDZIEŚ.
(Ciekawe czy tę utopię też utopię*).
Tylko czy ma ktoś pożyczyć zegarek na rękę?

Może być i na nogę. Tylko nie w telefonie.

http://www.youtube.com/watch?v=BF0SccCAnfQ


*pozdrawiam Lao Che.

4 komentarze:

atyde pisze...

już mi znowu przeszło i znowu muszę się wstydzić.

olga pisze...

nie musisz! to jest ekstra! tzn moze nie wciskanie w sytuacje, ale czytanie atyde znowu w calej okazalosci. ach!

atyde pisze...

ale szybko przeczytałaś :D czyli co... pisać jeszcze?

mam potrzebę pisania, ale wkurza mnie, że za każdym razem już mniej więcej po godzinie od napisania mam ochotę wszystko skasować :) też tak masz?

olga pisze...

nie, ja piszę i się nie zastanawiam i uznaję, że skoro poszło w eter to niech tak lepiej zostanie.