Ja, No Smoking Orchestra, pomarańcze, ciepły koc w brązową kratę, cappuccino śmietankowe, najpiękniejszy na świecie bukiet żonkili i tulipanów od Wiktora oraz paluch wyglądający z rajstop koloru morskiego (bo szablokoty szybko odrastają) siedzimy w moim małym zielonym kąciku przy świetle słabej lampki i, spoglądając z nienawiścią na nieszczelne okno, które chucha na nas zimnem, zastanawiamy się, który film obejrzymy dzisiejszej nocy.
W takich wieczornych chwilkach życie znowu zawęża się do tego przyziemnego, bezpiecznego, cieplutkiego TERAZ. I znowu zapominam czego ostatnio się bałam.
Tylko czasem. Tylko czasem mi się przypomni, że myślałam dziś o tym, że chyba nigdy nie będę się czuła tak dorosła, jak wydawali mi się ludzie, w których teraz jestem wieku, gdy ja byłam od nich młodsza (trudno to ująć w słowa :P). Wiem, że czas się rozpędza i subiektywnie płynie coraz szybciej. I proszę się nie śmiać, ale czuję się stara, kiedy zdam sobie sprawę, że ludzie urodzeni w dwutysięcznym roku wcale nie raczkują, tylko chodzą do trzeciej klasy podstawówki. Nienormalne :P Tak więc czuję się staro, ale tylko kiedy zagapię się na kalendarz i po chwili zdam sobie sprawę że 2009 to nie łabędź, cycki i połowa serduszka, tylko rok bieżący. Poza tym czuję się ciągle jak bachor.
Trudno mi się w środku pogodzić. Raz myślę o tym, że chciałabym się zapaść pod ziemię, bo ta baba z autobusu chyba właśnie dostrzegła moją znowu nieumyślnie umazaną flamastrami łapę, a Ci koledzy moich koleżanek pewnie uważają mnie za idiotkę, bo raz iście końsko się zaśmiałam, a zaraz po chwili martwię się tym, że jeśli chcę mieć wcześnie dziecko, to będę musiała szybko znaleźć jakąś pracę po studiach, a nie wiadomo, czy będzie tak łatwo. Dotykają mnie problemy przeróżnej klasy :)
Tak wygląda dojrzewanie emocjonalne czy cośtam? Tak jak wydłużenie rąk nastolatka często przegania wzrost jego tułowia, co sprawia, że tymczasowo wygląda jak małpolud, albo jak wzrost jednej nogi przegania wzrost drugiej, tak mój instykt macierzyński wyrasta ponad poczucie odpowiedzialności, a pragnienie własnej świadomości przegania stabilność samooceny? W takim razie, gdybym miała zilustrować moje wnętrze, wyglądałoby jak prawdziwy mutant :]
Ale teraz się tym znowu chwilowo nie martwię. Myśli upycham pod ciepłym kocem w brązową kratę i zapijam cappuccino. Dodatkowo za chwilę ubiorę je w ciepłe skarpety. Czasem trzeba mieć takie swoje małe TERAZ, żeby nabrać sił na dalsze przygody :)
Wybraliśmy. Dziś w nocy nadszedł czas na Drżące ciało Pedro Almodovara. Nie dosłownie :>
Menghilangkan Malware
-
[image: Menghilangkan malware]
Menghilangkan malware
Malware adalah software yang tidak aman atau tidak diinginkan yang dapat
mencuri info pribadi atau me...
1 rok temu


6 komentarzy:
no to mysle ze najwyzsza pora na spotkanie, lustereczko
Wczoraj wybierając z Olgą film, który by nas przykrył kołderką, widząc, że jest z 2000 roku powiedziałam "O, to jakoś niedawno był w kinach". Tylko, że to niedawno było dziewięc lat temu! Podejrzewam, że poczułam się równie staro jak Ty na myśl o podstawówkowych dzieciach.
:*
olga -> tak!
andzia -> pewnie dokładnie tak samo :)
a ja nadal mam trzy latka trzy i pół
mała -> sięgam brodą ponad stół :P
czyli pasuje :D
spierdalaj :D
Prześlij komentarz